CCSVI oznacza przewlekłą mózgowo-rdzeniową niewydolność żylną, niedawno opisaną patologię żylną, która stanowi temat ożywionych dyskusji naukowych.
Podczas Kongresu Union Internationale de Phlebologie
(Monte Carlo 2009), CCSVI zostało oficjalnie zaklasyfikowane
do grupy żylnych malformacji naczyniowych. Opisano jego symptomatologię i metody leczenia. Na zespół ten składają się anomalie żylne, głównie zlokalizowane w obrębie żył szyjnych wewnętrznych (vena jugularis interna) oraz żyły nieparzystej (vena azygos), w tym zwężenia, niedrożności, dysfunkcje zastawek żylnych i związany z ich obecnością wsteczny przepływ krwi
(tz. refluks). Zmiany te są szczególnie często obserwowane u chorych ze stwardnieniem rozsianym.
Związek miedzy CCSVI a stwardnieniem rozsianym
Według danych z piśmiennictwa medycznego, u chorych z SM (stwardnienie rozsiane), ponad 80% pacjentów z postacią RR (relapsing-remitting), ponad 90% pacjentów z postacią SP (secondary progressive) oraz 90% chorych z postacią PP (primary progressive) spełnia kryteria rozpoznania CCSV (Zamboni et al.).
Obserwacje patologii żylnych krążenia mózgowego poczyniono już w XIX w. (Rindfleish E. 1863), w latach 80-tych XX w. również zwracano uwagę na patologię żylną u chorych z SM (SchellingF.1986).
Liczne doniesienia wskazują, że być może istnieje związek przyczynowy pomiędzy patologią neurologiczną jaka jest SM, a obserwowanymi zmianami w spływie żylnym mózgowia. Temat jest nadal otwarty i wzbudza wiele kontrowersji, w szczególności teoria, że patologia żylna mogłaby stanowić pierwotny patomechanizm procesu autoimmunologicznego, zaś zabiegi naprawcze układu żylnego mogą prowadzić do ustąpienia lub złagodzenia objawów SM. Wyciągnięcie jednoznacznych, potwierdzonych wniosków wymaga dalszych, długotrwałych badań klinicznych.
W chwili obecnej związek pomiędzy CCSVI i stwardnieniem rozsianym nie został jednoznacznie potwierdzony z uwagi na brak wyników badań naukowych prowadzonych w ramach programów klinicznych. W wielu ośrodkach podejmowane są próby wewnątrznaczyniowego leczenia CCSVI, koncentrujące się na usuwaniu stwierdzanych anomalii naczyniowych. Zabiegi te nie są traktowane jako metoda leczenia SM, jednak wstępne doniesienia wskazują na istotną poprawę stanu neurologicznego pacjentów u chorych z SM, regulację kontroli zwieraczy, ustępujące bóle głowy, zaburzenia równowagi i przewlekłe zmęczenie. Przedstawione w czasie CCSVI Workshop on Multiple Sclerosis (Kanada, 2010) wyniki badań z różnych ośrodków na świecie przynoszą pewne optymistyczne spojrzenie na kwestię „zasadności” tego typu leczenia.
Diagnostyka
Rozpoznania CCSVI dokonuje się w oparciu o badanie USG Doppler układu żylnego oraz rezonansu magnetycznego (MRV). Diagnostyka taka wymaga zastosowania specjalnych protokołów badawczych oraz wysokiej jakości sprzętu umożliwiającego obrazowanie żył w obszarze charakterystycznym dla CCSVI.
Wyniki badań USG i MRV są podstawą do rozpoznania CCSVI, określenia stanu naczyń żylnych oraz możliwości leczenia wewnątrznaczyniowego.
Leczenie
Zabieg naprawy układu żylnego poprzedzony jest badaniem flebograficznym za pośrednictwem specjalnego urządzenia rentgenowskiego, które umożliwia przeprowadzenie szczegółowej analizy układu żył oraz wyboru najlepszej metody ich korekty. Zabieg wykonuje się nakłuwając żyłę w pachwinie, w znieczuleniu miejscowym, nie wymaga „usypiania”. Zabieg jest wykonywany pod kontrolą rentgena. W trakcie zabiegu oceniana jest anatomia i funkcja żyły poprzez podawanie kontrastu przez wprowadzony do jej światła cewnik. Podczas podawania kontrastu na ekranie oceniany jest stopień zwężenia. Zwężenie żył szyjnych powodujące zaburzenia spływu krwi z mózgu mogą być poszerzone za pomocą specjalnych balonów, których pompowanie usuwa zwężenia naczynia krwionośnego.
Po zabiegu pacjenci muszą pozostać przez minimum 6 godzin pod ścisłą kontrolą lekarską.
Stopień poprawy ogólnego stanu zdrowia pacjenta jest uzależniony od istniejącego uszkodzenia układu nerwowego. Podejmując decyzję o poddaniu się badaniom i zabiegowi leczenia CCSVI należy pamiętać, że zabieg endowaskularny, jak każdy zabieg chirurgiczny, wiąże się z ryzykiem powikłań.
Wstecz