6E. Zostać bratem lub siostrą

Zostać bratem lub siostrą

Mgr Anna Chrzanowska
Psycholog

Nieco inną, ale z pewnością bardzo trudną sytuacją dla dziecka, jest przyjście na świat jego młodszego rodzeństwa, i to niezależnie od tego czy dziecko ma 2, 5 czy 10 lat. Jak wygląda to wydarzenie z perspektywy dziecka? Do tej pory było w centrum zainteresowania rodziców, a często także dziadków i babć. Pewnego dnia pojawia się inny, malutki członek
rodziny, który powoduje całą masę zmian w życiu rodzinnym. Starszemu dziecku może się nawet wydawać, że już nigdy nic nie będzie tak jak dawniej.

Pojawił się ktoś, kto starsze dziecko „zdetronizował”, kto sprawia, że rodzice (a szczególnie mama) nie mają już dla niego tyle czasu, są bardziej zajęci i bardziej zmęczeni. Czasem trudno jest także dziecku zrozumieć, dlaczego rodzice chcieli mieć jeszcze jedno dziecko, czy ono samo im nie wystarczało, czy może już go nie kochają, nie potrzebują? Chociaż dorosłym wydaje się, że noworodek tylko śpi i je, a więc nie jest rywalem dla dziecka, to dzieci mogą odczuwać to inaczej. Niezależnie od wieku pierworodnego, pojawienie się drugiego dziecka zwykle wiąże się z dużym stresem, wyzwala u niego silne
uczucia, często zazdrości i zawiści. Przecież w życiu jego i rodziny nastąpiła ogromna zmiana.

Trzeba zadbać o przygotowanie dziecka do tej zmiany już wcześniej, aby pomóc mu oswoić się z sytuacją, lepiej ją zrozumieć, a przez to zredukować stres. Choć nie jest konieczne, by informować dziecko o pojawieniu się rodzeństwa już w pierwszych tygodniach ciąży (dla małych dzieci kilka miesięcy to ogromna ilość czasu), to dobrze z dzieckiem porozmawiać o tym fakcie, zanim dowie się o nim od kogoś innego. Jeśli tylko możliwe, warto również zabierać dziecko w odwiedziny do innych rodzin, gdzie dzieci jest więcej. Może ktoś ze znajomych lub rodziny ma malutkie dziecko, warto wówczas wybrać się z wizytą. Będzie to dla dziecka dobry moment, by zobaczyć, jak to jest mieć rodzeństwo, że to zupełnie naturalna sytuacja.

Jeszcze przed narodzeniem dziecka trzeba opowiedzieć starszakowi o tym, co taki maluszek robi, jak trzeba się nim opiekować, że niemowlę często płacze, trzeba je karmić i przewijać, nie potrafi mówić i chodzić. Dzięki temu nie będzie ono rozczarowane faktem, że nowy brat nie potrafi kopać piłki i bawić się z nim. Można obejrzeć z dzieckiem zdjęcia, gdy ono było malutkie, opowiedzieć o jego narodzinach, o tym, jak było oczekiwane, jak mama zajmowała się nim w pierwszych miesiącach. Zwykle dzieci uwielbiają słuchać takich opowieści. Niektóre dzieci lubią dotykać brzuszka mamy, wyczuwać ruchy maluszka, mówić do niego, opowiadać, co zobaczy jak wyjdzie z brzuszka, a to dobre sposoby, aby dziecko mogło poczuć realność nadchodzącego wydarzenia i budować początki więzi (potem może się pochwalić: „To ja jestem twoim bratem, który do ciebie pukał, jak byłeś w środku”).

Ważną rzeczą jest uprzedzić starszaka, że mama będzie musiała pójść na parę dni do szpitala, by urodzić brata czy siostrę, po powrocie natomiast będzie musiała mieć czas na odpoczynek. Można wyjaśnić malcowi, kiedy mniej więcej będzie się to działo, kto wtedy będzie się nim zajmował. Dzięki temu dziecko nie będzie przerażone, że mama pewnego dnia zniknęła, a przyjechała na kilka dni babcia. Przygotowanie dziecka na tak poważną zmianę jest bardzo istotne, jednak najważniejszy jest umiar. Jeśli głównym tematem większości rozmów stanie się narodzenie rodzeństwa, to starszak może mieć wrażenie, że wszyscy koncentrują się wyłącznie wokół nienarodzonego jeszcze dziecka i zazdrość wystąpi dużo wcześniej.

A gdy maluszek pojawi się już w domu? Oczywiście ogromnie ważne są pierwsze wspólne dni, kiedy to mama z noworodkiem wracają do domu. Pierworodny z pewnością bardzo tęsknił za mamą, a jednocześnie jest pełen niepokoju, co teraz będzie się działo. Dlatego tak istotne jest radosne powitanie, czułe uściski mamy i szczere zapewnienie, że bardzo dobrze jest być znowu razem. Przez pierwszy okres starsze dziecko będzie potrzebowało uwagi rodziców, ich zrozumienia, docenienia jego pomocy i pomysłów. Trzeba pamiętać, że nie można zająć się wyłącznie małym, bezbronnym noworodkiem, a opiekę nad starszakiem zlecić nagle komuś innemu, np. opiekunce. Dziecko może poczuć się odrzucone, oto przybył jakiś „intruz”, który
zabiera czas rodziców i który zajął jego miejsce.

• Bardzo dobrym pomysłem jest umiejętne zaproszenie starszego dziecka do czynności pielęgnacyjnych, oczywiście zwracając uwagę na chęć dziecka do takiej pomocy (rodzice proponują, ale nigdy nie zmuszają) i jego wiek. Zwykle jednak nawet małe dziecko czuje się dumne i potrzebne, jeśli pozwoli mu się pchać wózek, zakładać maluszkowi skarpetki, posmarować nóżki kremem czy podać smoczek (i oczywiście niech mama pochwali za to, jakim świetnym jest pomocnikiem). Naprawdę
warto wykorzystać umiejętności i chęć pomocy starszego dziecka, z jednej strony posłuży to   do budowania poczucia dumy z własnej sprawności, z drugiej pomoże mu się odnaleźć w nowej roli
– starszego brata lub siostry.

• Z pewnością można także pokazać dziecku zalety bycia starszym np. nie musi tak wcześnie chodzić spać, może z tatą „naprawiać” rower, pójść na basen, do kina itp.

• Jeśli jest to tylko możliwe to dobrze jest tak ułożyć plan dnia rodziny, aby znalazł się w nim czas tylko dla starszego dziecka, czas na taką zabawę, która sprawia dziecku przyjemność.

Czasami rodzice są zaskoczeni, starannie przygotowywali dziecko na pojawienie się rodzeństwa, a ono i tak jest zazdrosne, zaczyna niezrozumiale się zachowywać. Nie jest to nic dziwnego. Pojawienie się drugiego dziecka w domu zawsze jest dużym przeżyciem, wcześniejsze przygotowania oswajają dziecko z tym faktem, zmniejszają stres, ale nie redukują go całkowicie. W świecie dziecka dużo się dzieje. Czasami zdaje sobie ono sprawę, że rodzicom zależy na tym, by pokochało młodsze dziecko, a ono może odczuwać głównie złość i zazdrość. Nieraz w takiej sytuacji może odczuwać poczucie winy, że nie spełnia oczekiwań najbliższych. Musimy mieć świadomość, że miłość do brata czy siostry nie jest wrodzona, nie można jej także nakazać. Relacja pomiędzy dziećmi będzie się dopiero budowała, potrzeba na to czasu.

Nie powinno zatem dziwić dorosłych, że dziecko inaczej się zachowuje. Niektóre starszaki stają się kapryśne, nie chcą się słuchać, buntują się i złoszczą, nie chcą same zasypiać, psują zabawki. Może się okazać, że do tej pory radosne i ufne dziecko stało się smutne i apatyczne, zamknięte w sobie, zalęknione, a może głośne i agresywne. Zdarza się, że chce pić z butelki, nosić pieluchę, ssać smoczek czy założyć kaftanik. Dla większości rodziców jest to bardzo niepokojące, zaczynają
poszukiwać w swoim zachowaniu błędów, jakie mogli popełnić. Zwykle jednak jest to reakcja dziecka, któremu trudno sobie poradzić ze sprzecznymi uczuciami, jakie się w nim pojawiają. Zazdrość to przecież przedziwna mieszanka różnych uczuć, najczęściej miłości, nienawiści i złości wobec nowego malucha i ro-dziców.

Aby pomóc dziecku w tej stresującej sytuacji, należałoby po pierwsze spróbować zaakceptować jego zachowanie i nie zaprzeczać uczuciom. Nie jest winą dziecka, że czuje zazdrość lub odrzucenie. Tak naprawdę starszak poczułby się znacznie lepiej, gdyby mógł opowiedzieć o tym, co myśli. Nie jest to jednak proste, bo zwykle nie jest pewien, czy znajdzie zrozumienie u rodziców. Najbliżsi mogą pomóc dziecku zrozumieć, że różne uczucia, tak samo miłość, jak i złość, niechęć są czymś naturalnym, każdy czasami je przeżywa. Można poszukać historii, bajek dla dzieci, w których bohaterowie również mają młodsze rodzeństwo i zmagają się z różnymi problemami. Po drugie nie można zakładać, że starszak wie, że nadal jest kochany, trzeba go wyraźniej niż dotąd zapewnić, że mama i tata kochają go i nadal kochać będą. Oczywiście słowa nie są najważniejsze, muszą być potwierdzone czułością, bliskością rodziców, wspólnie spędzonym czasem i rozmową.

Niektórzy rodzice mogą być zaniepokojeni. Jeśli pojawienie się drugiego dziecka jest takim przeżyciem dla starszaka, to czy nie lepiej mu go oszczędzić? Może jedynakowi będzie lepiej? Wielu rodziców zadaje sobie takie pytania, czasem także bardzo się niepokoją, że starsze dziecko nie zaakceptuje młodszego, że będzie długo i boleśnie tę sytuację przeżywało. Wydaje się jednak, że im bardziej rodzice czują się pewni, że poradzą sobie z sytuacją, że posiadanie rodzeństwa jest czymś naturalnym, tym więcej takiej pewności mogą przekazać dziecku. Świat dziecka, które ma rodzeństwo, staje się dużo bogatszy, barwniejszy. Ma ono przecież na stałe kogoś, kto także jest dzieckiem i po dziecięcemu rozumie otaczającą go rzeczywistość. Dzieci są ze sobą, inspirują się, bawią się, kłócą się, uczą, jak się dzielić, bronić, kiedy ustępować, a kiedy iść na kompromis. Dzieci uczą się zasad, które obowiązują także w świecie rówieśników. A poza tym, zwykle dużo rzadziej się nudzą, bo przecież mają towarzysza zabawy, który jest na stałe, a nie tylko na placu zabaw.