Trochę optymizmu: o stresie pozytywnie
Z tego, co wiadomo o reakcji alarmowej na stres - w umiarkowanej dawce jest on zjawiskiem pozytywnym. Mobilizuje do pracy, aktywizuje, stymuluje do szyb¬szego myślenia, pobudza emocje, wyostrza uwagę, zwiększa refleks i efekty¬wność działania. Jest siłą napędową działań, skłania nas do podejmowania wyzwań, powoduje przypływ energii. Kto z nas nie pamięta sytuacji, gdy „pod¬kręcony" wracał zwycięsko po trudnym egzaminie. Optymalny stres dodaje kolorytu naszemu życiu. Jest jak szczypta pieprzu. Bez niej potrawy mdłe, ale gdy za dużo...
Taką zależność poziomu funkcjonowania od nasilenia stresu opisuje pierwsze prawo "lerkesa-Dodsona.
Optymalny - mobilizujący poziom stresu jest dla każdego inny. Zależy to od temperamentu osoby, jej zapotrzebowania na stymulację, kondycji psychicznej i fizycznej, ale też od podejmowanego zadania. Im zadanie trudniejsze, tym wymaga mniejszego poziomu mobilizacji (stresu) - to drugie prawo "Kerkesa-Dodsona. Stąd jedni szukają wyzwań, biorą na siebie coraz to nowe zadania, lubią się sprawdzać, poszukują stresu, by nadać życiu barw czy pikanterii. Szukają sytuacji, w których mogliby pokazać, na co ich stać, zdobyć nowy rekord, zyskać uznanie w oczach innych. Daje im to poczucie spełnienia i samo-realizacii.
Inni wolą zacisze domowe, stabilną pracę, stare grono znajomych. Żeby sytuację skomplikować, można dodać, że zapotrzebowanie na stres jest różne w odmiennych dziedzinach życia. I tak jedni wybierają niebezpieczne zawody - gdzie ryzykują zdrowiem (np. kierowca rajdowy), ale nie lubią poznawać nowych ludzi. Inni stale poszukują nowych znajomych, lubią wystąpienia publiczne, ale za nic nie skoczyli¬by na bunpee.
Gdy stres jest zbyt niski, następuje brak stymulacji. To także ma negatywne skutki. Odczuwa się nudę, poczucie bezużyteczności, odpływ energii. Człowiek nie angażuje się w żadne działania, brak mu zainte¬resowań. O zbyt wysokim poziomie stresu pisano wcześniej. Następuje stopniowe obniżanie się sprawności działania. Ma on też odległe skutki.
Stres w optymalnym natężeniu działa mobilizująco:
- umożliwia sprawniejsze działanie, dodaje energii i kolorytu życiu.
- zbyt nasilony powoduje wyczerpanie i załamanie sił organizmu.
Odlegle skutki stresu
Długotrwały stres sprzyja pojawieniu się wielu schorzeń. Model „podatność na zachorowanie - stres" podkreśla, że stres może zwiększyć ryzyko zachorowania, wywołać chorobę i wpłynąć na jej przebieg. Jednak musi istnieć biologiczna podatność jednostki na określony problem zdrowotny. Stres nie jest wystarczającym warunkiem powstania choroby, tylko pośredniczy w ujawnieniu się jej, gdyz osłabia procesy immunologiczne i odporność organizmu. Pośredniczy on w chorobach serca (choroba niedokrwienna, zaburzenia rytmu serca, zawał), zaburzeniach układu trawiennego (choro¬ba wrzodowa), zaburzeniach układu krążenia (nadciśnienie tętnicze). Także astma, alergie, bóle krę¬gosłupa, zaburzenia seksualne mają podłoże związane z napięciem psychicznym. Wiele zaburzeń psychicznych ma związek z odczuwanym poziomem stresu, który bezpośrednio wyzwala zaburzenia snu, zaburzenia lękowe i depresyjne oraz nerwicowe.
Mgr Małgorzata Chądzyńska,
Psycholog